• układ

    Jak prezes z prezydentem przejęli rządy w 2005 roku, to wszystkie afery z miejsca ustały. Przestępcy się od razu przestraszyli, mafia paliwowa z miejsca zaprzestała okradania państwa i obywateli, wiedzieli co ich czeka. Były oczywiści wyjątki, jeden doktor, który zabijał pacjentów jeśli nie dali łapówki, jedna była minister w rządzie postkomuchów, b. prezydent co miał konto w Szwajcarii i posiadłość nad Wisłą, jedna wicepremier co współpracowała z SB, ale sprawa wyjaśniła, jeden wicemarszałek i wicepremier co miał aferę za aferą, niektóre nie wyjaśnione do tej pory. Wszelkie spiski w Rzeczypospolitej ustały jak ręką odjął. Naród żył w wielkie zgodzie, tylko niedobitki ZOMO przeszkadzały na jej rubieżach. Ja tam swoich kuzynów wolę nie pytać o łapówki. Oni są przeciwnikami PiS, chodzą na wszystkie możliwe marsze i demonstracje antyrządowe, PiSu się nie boją – na pewno biorą łapówki. Więc nie wypada mi pytać. Mnie osobiście nie wadzi, ale ja nie byłam i nie będę prezydentem RP, na szczęście. Dokuczył prezesowi, dokuczał prezydentowi, dokuczał Schetynie, teraz dokucza Trumpowi i Theresie May. Nie pamiętam, czy dokucza ostatnio Putinowi. Ale chyba stosunki się pogorszyły między Tuskiem i Putinem. A to od czasu zamachu, który jest obchodzony na Krakowskim Przedmieściu co miesiąc, jakby chodziło o Kutcherę.

    W sprawie dokuczliwości Tuska panuje konsensus. Oczywiście drugi sort obywateli, jak zawsze zresztą, nie chce się przyłączyć do konsensusu. Nie może się przyłączyć, bo chodzi na pasku brukselskich elit. Nawet elity z Wall Street maczają w tym palce. Oraz centrale terroryzmu w Riadzie, Teheranie i Tel Awiwie maczają w tym swoje brudne palce. Proszę spojrzeć na umęczone twarze pani premier Beaty Szydło i pana prezydenta Adriana Dudy po każdym spotkaniu z Tuskiem. Jacy oni są wyczerpani jego dokuczliwością. Dlatego prezes sam siebie wykluczył z grona osób, które spotykają się z Tuskiem. Prezes nie może sobie na to pozwolić, aby Tusk bezpośrednio męczył go swoją dokuczliwością. Są jeszcze twardzi politycy, którzy znoszą dokuczliwość Tuska na odległość.

    Jeden kuzyn tylko jest za PiSem – i był za jego poprzedniczkami, ROP, PC, etc, jak pamięcią sięgnąć. Ale on ze mną nie chce rozmawiać, więc trudno mi potwierdzić cokolwiek. W minionej epoce zapisał się do PZPR i prowadził obrót towarowy w trójkącie Kraków – Zagrzeb – Istambuł. Znał wszystkie ceny, kursy i ich ruchy w górę lub w dół. O jego talentach mogłabym opowiadać godzinami …

    Niemniej statystyki korupcji w Polsce (czyli jej percepcji) jednak spadają nieustannie niezależnie kto rządzi. W czasach „Polski w ruinie” to jest zrozumiałe, bo nie było z czego łapówek płacić. Teraz nie wiem jak będzie.

    I tę pustkę bez spisków musiał ktoś wypełnić niestety, jak to znamy z historii. Wypełnił ją spiskowiec Tusk. I sprawy szybko się potoczyły ku tragedii, którą naród cieżko przeżył i jeszcze dotąd nie może się z tego podnieść.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :